Czerwona Zaraza

Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś o jakiejś rybie to jest właśnie forum dla ciebie.
Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 543
Rejestracja: 7 sty 2013, o 11:59
Lokalizacja: Radom / Obozisko

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Piotrek » 6 mar 2018, o 15:53

Ale to z kranu :?:

Może jest coś, źle mierzone lub, tak jak sugerowałem, coś podbija pH (wkład filtracyjny, podłoże...).
IMHO nie jest to złe pH dla mieczyków, ale w porównaniu do mojego skok jest spory i aklimatyzacja konieczna.

Awatar użytkownika
Garry
Administrator
Posty: 2273
Rejestracja: 22 lis 2012, o 14:21
GG: 4661042
Lokalizacja: Radom/ Gołębiów
Kontaktowanie:

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Garry » 6 mar 2018, o 16:46

Pokaż fotki akwarium.
Obecny litraż, coś koło 2000L. Ale to chyba nie ostatnie słowo :) http://www.garrarufa.strefa.pl

Obrazek

Piter_c
Posty: 862
Rejestracja: 15 gru 2012, o 21:06
Lokalizacja: Radom / Struga

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Piter_c » 9 mar 2018, o 22:23

Kiedyś czytałem o gupikach trzymanych z powodzeniem w miękkiej wodzie. Problem pojawiał się kiedy były przenoszone do twardszej, czyli bardziej właściwej dla tego gatunku. Ryby po prostu padały. Dopiero jak któraś z przenoszonych samic urodziła młode i te młode przeżyły, okazało się, że są w pełni zaadoptowane do "nowej" wody.

Sam też miałem tego typu przypadki, (co prawda nie z żyworódkami) że ryby trzmane w radomskiej wodzie przenoszone do wody, która, przynajmniej w teorii, była właściwsza dla danego gatunku (oczywiście aklimatyzacja trwała długo - wiele dni), w różnych przypadkach zmieniały zachowania. Przynosiło to np. utratę zachowań rozrodczych, podatność na choroby, mniejsze zainteresowanie jedzeniem itp.

Powoli, na podstawie moich doświadczeń, skłaniam się do wniosku, że w wielu przypadkach dla ryb lepsza może być woda, w której się wychowały, niż ta, w której teoretycznie występują w naturze.
Szybciej można się ze mną skontaktować poprzez email: piter_c(malpa)czat.onet.pl

Awatar użytkownika
Garry
Administrator
Posty: 2273
Rejestracja: 22 lis 2012, o 14:21
GG: 4661042
Lokalizacja: Radom/ Gołębiów
Kontaktowanie:

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Garry » 10 mar 2018, o 13:24

Potwierdzam słowa Piotra. Te ryby to już nie pochodzą z naturalnych wód tylko z kranowitu i to dla nich jest naturalna woda a raczej już właściwa woda a nie z kraju pochodzenia danego GATUNKU.
Obecny litraż, coś koło 2000L. Ale to chyba nie ostatnie słowo :) http://www.garrarufa.strefa.pl

Obrazek

Awatar użytkownika
Freskum
Posty: 14
Rejestracja: 3 mar 2018, o 21:01

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Freskum » 10 mar 2018, o 23:24

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, macie rację że teraz to woda z akwarium jest ich "naturalnym" środowiskiem jeśli chodzi o liczbę to narazie przybyło tylko 4 sztuki (nie biorę pod uwagę ryb poniżej 2 cm) więc może liczba się sama zredukuje, i tak mam już za dużo "wielkich" ryb więc myślę nad kupnem 500l a mieczyki zostawię w 300l

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Garry
Administrator
Posty: 2273
Rejestracja: 22 lis 2012, o 14:21
GG: 4661042
Lokalizacja: Radom/ Gołębiów
Kontaktowanie:

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Garry » 11 mar 2018, o 09:47

A jak chcesz żeby Ci populacja nie rosła. Kup kilka skalarów. One zadbają o nadwyżki i będą Ciebie za to kochać ,a odwdzięczą się ładnym wzrostem.
Obecny litraż, coś koło 2000L. Ale to chyba nie ostatnie słowo :) http://www.garrarufa.strefa.pl

Obrazek

Awatar użytkownika
Freskum
Posty: 14
Rejestracja: 3 mar 2018, o 21:01

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Freskum » 11 mar 2018, o 11:46

Mam już 5 Skalarów po około 20/25 cm ale są zajęte sobą, podzieliły się na dwie grupy i akwarium na pół a te małe pływają koło Skalarów i skalary je odstraszają i nic. W dodatku mam wiele drapieżnych ryb i przez to i tak te najśmielsze i najszybsze przetrwają

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 543
Rejestracja: 7 sty 2013, o 11:59
Lokalizacja: Radom / Obozisko

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Piotrek » 20 mar 2018, o 16:16

Garry pisze:Potwierdzam słowa Piotra. Te ryby to już nie pochodzą z naturalnych wód tylko z kranowitu i to dla nich jest naturalna woda a raczej już właściwa woda a nie z kraju pochodzenia danego GATUNKU.


Zgodziłbym się z tym choć nie stawiałbym sprawy aż tak kategorycznie i nie robił z tego dogmatu akwarystycznego. Sprawa dotyczy raczej takich gatunków, które żyją od pokoleń w konkretnej wodzie i, co ważne, potrafią się w niej rozmnażać, a to nie jest powszechne. Co z tego że pielęgnice ramireza można przyzwyczaić do naszej wody i bez większej szkody trzymać je latami, jak one się nie rozmnożą bez wody miękkiej?

Awatar użytkownika
Garry
Administrator
Posty: 2273
Rejestracja: 22 lis 2012, o 14:21
GG: 4661042
Lokalizacja: Radom/ Gołębiów
Kontaktowanie:

Re: Czerwona Zaraza

Postautor: Garry » 20 mar 2018, o 16:29

Piotrek ale mówisz teraz o samej stymulacji tarła. Choć i to się zmienia wraz z kolejnym pokoleniem żyjącym w kranowicie. Mnie osobiście wiele gatunków się rozmnażało z powodzeniem w daleko odbiegających warunkach od naturalnych. Natura ma to do siebie że organizmy się adaptują i przystosowują do panujących gatunków lub giną.
Obecny litraż, coś koło 2000L. Ale to chyba nie ostatnie słowo :) http://www.garrarufa.strefa.pl

Obrazek


Wróć do „Ryby w akwarium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość